Z czasem doceniłam też to, że tapczan rozkładany nie wymaga dodatkowego materaca nawierzchniowego. Pianka w moim modelu ma warstwę termoelastyczną, która dopasowuje się do ciała, a jednocześnie nie grzeje się za bardzo latem. Wcześniej na starej wersalce musiałam kłaść dodatkowy karimat, co było niewygodne i zajmowało miejsce. Teraz wystarczy rzucić prześcieradło i gotowe.
Przyjaciele często pytają, czy tapczan rozkładany nadaje się dla pary. Jeśli ktoś ma wersję o szerokości 140 centymetrów, to tak, ale ja mam wę
ższy model i śpię na
nim sama. Dla dwóch osób lepsza będzie kanapa z funkcją spania o pełnych wymiarach.
Natomiast tapczan sprawdza się świetnie jako zapasowe łóżko dla gościa, który zostaje na noc. Moja siostra, która ma 180 centymetrów wzrostu, zmieściła się wygodnie bez zwisania nóg.
Cenowa dostępność: Wersalki są dostępne w różnych przedziałach cenowych, co sprawia, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Można zarówno kupić prosty model za przystępną cenę, jak i bardziej luksusowy wariant, który będzie bardziej elegancki.
Pamiętam, jak wprowadzałam się do swojego pierwszego mieszkania w bloku z wielkiej płyty. Pokój dzienny miał niecałe dwadzieścia metrów, a ja stanęłam przed ścianą: gdzie tu zmieścić normalne łóżko, a do tego szafę na pościel i koce? Przez kilka tygodni spałam na materacu piankowym rozłożonym wprost na podłodze, a zapasowe prześcieradła i poszwy lądowały w plastikowych torbach pod stołem. Wtedy właśnie znajoma poleciła mi łóżko z pojemnikiem na pościel. Przyznam, że początkowo myślałam, że to kolejny chwyt marketingowy. Ale po pierwszym tygodniu użytkowania wiedziałam, że to była jedna z lepszych decyzji aranżacyjnych, jakie podjęłam. Nie chodziło tylko o ukrycie bałaganu, ale o realne zyskanie przestrzeni w pionie.
Gdy wprowadzałam się do swojego pierwszego mieszkania, miałam dwie rzeczy – wątpliwy entuzjazm i 38 metrów kwadratowych do zagospodarowania. Sypialnia nie wchodziła w grę, bo ściana działowa zabrałaby resztki przestrzeni. Wtedy po raz pierwszy usłyszałam o tapczanie dwuosobowym. Na początku myślałam, że to taka kanapa z funkcją spania, ale szybko odkryłam różnicę. Tapczan dwuosobowy ma płaską powierzchnię do spania bez zagłębień w szwach, co dla kręgosłupa jest zbawienne. Sama przetestowałam kilka modeli i powiem wam jedno – to nie jest mebel na jeden sezon, a inwestycja na lata. Klucz leży w detalach, które decydują o tym, czy rano obudzicie się wypoczęci, czy z bólem pleców.
Konstrukcja tapczanu rozkładanego opiera się na prostym mechanizmie, który bez wysiłku zmienia go w płaską powierzchnię. W moim modelu zastosowano mechanizm DL, który polega na wysunięciu dolnej części do przodu i opuszczeniu oparcia. Całość zajmuje dosłownie kilka sekund, a nie trzeba przy tym zdejmować poduszek ani przesuwać mebla od ściany. To ogromna różnica w porównaniu ze starą kanapą z funkcją spania, która wymagała walki z wysuwanym blatem. Teraz wystarczy pociągnąć za uchwyt i gotowe.
Oszczędność miejsca: Wersalka jest doskonałym rozwiązaniem dla osób, które żyją w małych przestrzeniach. Dzięki swojej wielofunkcyjności, nie zajmuje dużo miejsca, a jednocześnie oferuje wygodne miejsce do siedzenia i spania.
Historia wersalki sięga początku XX wieku, kiedy to w Polsce zaczęto produkować
meble wypoczynkowe, które były bardziej dostępne dla szerokiego grona odbiorców. Wersalka, jako mebel wielofunkcyjny, szybko zyskała popularność. Jej nazwa pochodzi od francuskiego słowa „versaille", co oznacza „do siedzenia". Wersalki były szczególnie cenione za funkcję spania, co czyniło je idealnym rozwiązaniem dla rodzin, które często gościły przyjaciół i rodzinę.
Nie oszukujmy się – małe metraże rządzą się swoimi prawami. Tapczan dwuosobowy w dzień musi służyć jako kanapa, a w nocy jako łóżko. Dlatego tapicerka welurowa to dobry wybór. Welur jest przyjemny w dotyku, ale też wytrzymały – łatwo go odkurzyć, a
plamy z wina czy kawy da się wytrzeć wilgotną szmatką. Sama mam welurowy tapczan w kolorze granatowym i po dwóch latach nie ma przetarć. Unikajcie jasnych, szarych tkanin, bo na nich widać każdy okruszek. Lepiej postawić na ciemny beż, butelkową zieleń lub granat. Przy okazji zwróćcie uwagę na nóżki – te z litego drewna, na wysokości 12-15 cm, pozwalają wjechać robotowi sprzątającemu pod spód. To detal, który oszczędza godzinę sprzątania w tygodniu.
Zastanawiałam się kiedyś nad zakupem kanapy z funkcją spania, ale odrzuciła mnie niska jakość materacy w takich meblach. Większość krzesełek i sof rozkłada się na płasko, ale często mają twarde łączenia między segmentami. Przy łóżku z pojemnikiem dostajesz pełnowymiarowy stelaż listwowy i możesz wybrać materac piankowy o dowolnej twardości. Ja swój kupiłam osobno, po przymierzeniu w salonie. To ważne, bo wiele sklepów sprzedaje gotowe zestawy, w których materac jest cienki i szybko się odkształca. Lepiej zainwestować w oddzielne elementy i dopasować je do swoich potrzeb.