Zastanawiasz się, czy to lepsze niż wersalka? Wersalka to klasyk, ale często ma cienki materac i niewygodny mechanizm rozkładania. Tapczan z pojemnikiem jest wygodniejszy, bo jego powierzchnia spania jest płaska i stabilna, bez przerwy w środku. Kanapa z funkcją spania też ma swoje zalety, ale jeśli szukasz czegoś do codziennego użytku, tapczan wygrywa. U mnie w domu goście zawsze chwalili wygodę spania na tapczanie, a ja cieszyłam się, że mogę schować pościel pod spodem. To taki mały luksus – nie martwisz się, gdzie wsadzić kołdrę, gdy siedzisz w salonie.
Wybór między tapczanem jednoosobowym a klasyczną wersalką to często decyzja o codziennym komforcie. Wersalka ma zazwyczaj wąskie siedzisko i cienki materac, który po rozłożeniu tworzy nierówną powierzchnię.
Tapczan z reguły ma szersze siedzisko i grubszy materac, co sprawia, że spanie na nim jest porównywalne do spania na normalnym łóżku. Mój mechanizm DL działa płynnie, bez żadnych zacięć, a stelaż listwowy dopasowuje się do kształtu ciała. Kiedy kładę się spać, nie czuję różnicy między tapczanem a starym łóżkiem z materacem 20 cm. To dla mnie najważniejszy argument, bo sen to podstawa dobrego samopoczucia.
Na koniec, jeśli zastanawiacie się między kanapą z funkcja spania a tapczanem rozkładanym, spójrzcie na swój rytm dnia. Kanapa z funkcją spania sprawdza się, gdy śpicie na niej rzadko i potrzebujecie wygodnego siedziska na co dzień. Tapczan rozkł
adany natomiast lepiej sprawdza się w
roli podstawowego łóżka dla gości lub nastolatka, bo ma prostszy mechanizm i często wyższy materac. Ja w swoim mieszkaniu postawiłam na wersalkę w salonie, ale w pokoju gościnnym mam właśnie tapczan z pojemnikiem na pościel. I wiecie co? To drugie rozwiązanie okazało się bardziej praktyczne, gdy na noc przyjeżdżają rodzice z walizkami pełnymi koców.
Mechanizm DL, czyli system rozkładania z oparciem i siedziskiem tworzącymi płaską powierzchnię, to prawdziwy game changer. W przeciwieństwie do starych wersalek na wysuwanych prowadnicach, mechanizm DL nie
wymaga odsuwania mebla od ściany. Siedzisko wysuwa się do przodu, a oparcie opada na jego miejsce. Dzięki temu tapczan rozkładany można postawić blisko ściany, co oszczędza cenne centymetry. Testowałam go w pokoju gościnnym o szerokości zaledwie 2,5 metra i sprawdził się idealnie. Tylko upewnijcie się, że mechanizm działa płynnie i nie zacina się przy pierwszym użyciu.
Oczywiście są też minusy. Podnoszenie materaca, żeby dostać się do pojemnika na pościel, wymaga trochę siły, zwłaszcza gdy materac piankowy jest gruby i ciężki. Gazowe podnośniki pomagają, ale trzeba przyzwyczaić się do tego, że wieczorem trzeba odłożyć poduszki z siedziska na bok. Na szczęście tapczan jednoosobowy jest na tyle wąski, że nie zajmuje całej ściany, więc mam miejsce na mały stolik kawowy obok. W małym mieszkaniu liczy się każdy detal, a ten mebel pozwala mi zachować równowagę między funkcjonalnością a wygodą. Gdybym miała wybierać jeszcze raz, bez wahania kupiłabym ten sam model z tapicerką welurową i materacem piankowym na stelazu listwowym.
Kluczową kwestią jest mechanizm rozkładania. W tapczanach jednoosobowych najczęściej spotkasz system DL, który działa na zasadzie wysuwania siedziska do przodu i opuszczania oparcia. To proste i niezawodne, ale wymaga odrobiny siły – nie każdy poradzi sobie z tym lekko, zwłaszcza rano po nieprzespanej nocy. Z doświadczenia wiem, że lepiej sprawdzić w sklepie, jak łatwo się składa, zanim podejmiesz decyzję. Inna opcja to mechanizm typu click-clack, który pozwala na szybką zmianę, ale bywa głośniejszy. Jeśli planujesz codzienne spanie, postaw na coś sprawdzonego – unikniesz frustracji, gdy wieczorem zaskoczy cię zacięty mechanizm.
Rozmiar to sprawa indywidualna, ale w praktyce 90 na 200 centymetrów to bezpieczny standard dla dorosłej osoby. Dla dziecka lub nastolatka możesz wybrać 80 centymetrów, co da więcej miejsca na biurko czy regał. Kiedyś urządzałam pokój dla córki przyjaciółki i postawiliśmy na wersalkę z pojemnikiem na pościel – to był strzał w dziesiątkę.
Brak szafy nie był problemem, bo koce i poduszki lądowały w skrzyni pod siedziskiem. Tylko zwróć uwagę na wysokość pojemnika – niektóre modele mają płytkie schowki, gdzie zmieścisz tylko dwa koce, a nie zapasową kołdrę.
Kiedy znajomi pytają mnie o radę przy wyborze mebla do małego mieszkania, zawsze mówię: zastanówcie się, jak często będziecie go rozkładać. Jeśli codziennie, zainwestujcie w solidny stelaz listwowy i dobry materac. Jeśli tylko od czasu do czasu, możecie pozwolić sobie na lżejszą konstrukcję. Tapczan rozkładany z pojemnikiem na pościel to dla mnie must-have, bo oszczędza miejsce i porządkuje przestrzeń. W moim przypadku mebel stoi pod ścianą, a na co dzień służy jako kanapa do czytania i oglądania filmów.