Trzymaj się kilku twardych zasad. Między tapczanem a szafą zostaw co najmniej 60 cm, żeby swobodnie otwierać drzwi. Między tapczanem a biurkiem — minimum 80 cm, jeśli przy nim pracujesz. Przed telewizorem lub regałem nie schodź poniżej 90 cm, inaczej pokój zacznie przypominać korytarz. Gdy brakuje miejsca, zrezygnuj z jednego dużego mebla zamiast upychać trzy małe. Ciasno ustawione sprzęty zabierają więcej przestrzeni niż jeden dobrze dobrany.

Tapczan z pojemnikiem wygląda jak rozwiązanie, które załatwia dwa problemy naraz: miejsce do spania i miejsce na pościel, koce czy sezonowe ubrania. Problem pojawia się wtedy, gdy ktoś kupuje go wyłącznie pod hasłem „więcej miejsca", a potem okazuje się, że pojemnik jest płytki, wieko ciężko się otwiera, a materac leży na twardej płycie. Zwykła kanapa z szufladą bywa lepsza — ale tylko wtedy, gdy szuflada jest realnie użyteczna, a nie pozorna.
Pierwsza rzecz do sprawdzenia to sposób otwierania. Pojemniki dzielą się na uchylne (wieko podnosi się do góry) i wysuwane (szuflada jedzie na prowadnicach). Uchylne wymagają kilkunastu centymetrów wolnej przestrzeni nad tapczanem — jeśli stoi pod oknem z parapetem albo pod skosem, wieko nie otworzy się do końca. Wysuwane potrzebują z kolei miejsca z przodu. Zmierz odległość od tapczanu do najbliższej przeszkody i odejmij od tego co najmniej szerokość dłoni na chwyt. Typowy błąd: kupno pojemnego tapczanu do wąskiej sypialni, w której nikt nie może go swobodnie otworzyć.
Oświetlenie to miejsce, w którym najłatwiej popełnić kosztowny błąd. Jeden sufitowy żyrandol na środku daje płaskie, równe światło i nie tworzy żadnego nastroju. W małym salonie lepiej działa kilka źródeł: kinkiet przy kanapie, lampka na komodzie, taśma za półką. Światło punktowe nie musi oznaczać wielu punktów na suficie — wystarczą dwa, trzy, skierowane na ściany, nie na środek. Pamiętaj też o kablach: zanim zdecydujesz o układzie mebli, zaplanuj, gdzie będą gniazdka i gdzie poprowadzisz przewody. Przesuwanie kanapy po fakcie bez zmiany instalacji kończy się plątaniną kabli na podłodze.
Pojemność licz w litrach, nie w zachwytach Producent podaje zwykle wymiary zewnętrzne, a nie realną przestrzeń w środku. Zanim zdecydujesz, wsadź do pojemnika to, co faktycznie chcesz tam trzymać: dwie kołdry, komplet pościeli, poduszki. Jeśli wieko nie domyka się bez nacisku, pojemnik będzie tylko zbierał kurz. Druga pułapka to konstrukcja dna — cienka płyta albo siatka ugnie się pod ciężarem pościeli i po kilku miesiącach prowadnice zaczną trzeć. Zwróć uwagę na to, czy dno ma usztywnienia i czy pojemnik jest oddzielony od mechanizmu rozkładania.
Nie kupuj tapczanu na zapas „na studia". Pokój nastolatka zmienia się szybciej niż meble, a zbyt duży mebel zabiera przestrzeń potrzebną teraz. Drugi typowy błąd to tapczan rozkładany na całą szerokość pokoju — po rozłożeniu nie da się przejść. Trzecia pułapka: jasna tkanina obiciowa w pokoju, gdzie je się i pije przy biurku. Wybierz materiał z krótkim włosiem, w średnim lub ciemnym odcieniu, i od razu zapytaj o impregnację.
Zadbaj o oświetlenie nad tapczanem i wokół niego. Kinkiet na ścianie albo lampka na ruchomym ramieniu wystarczą, żeby czytać bez wstawania. Obok postaw mały stolik albo półkę na kubek i telefon, żeby ładowarka nie leżała na podłodze. Zostaw też miejsce na kosz na pranie w pobliżu — pojemnik pod tapczanem nie pomieści wszystkiego. Kilka miesięcy po zakupie oceń, czy układ się sprawdza; jeśli nie, przesuwanie tapczanu jest łatwiejsze niż wymiana szafy.
Zwykły tapczan z szufladą sprawdzi się, gdy szuflada jest niska i szeroka — służy wtedy do codziennych drobiazgów, a nie do sezonowej wymiany. Tapczan z pojemnikiem ma sens, gdy potrzebujesz schować rzeczy rzadko używane i masz zapas miejsca na otwarcie. Jeśli natomiast rozkładasz łóżko codziennie, wybierz konstrukcję, w której mechanizm i pojemnik nie kolidują — inaczej po pół roku codzienne podnoszenie wieka stanie się męczące.
Na koniec sprawdź nośność i stabilność. Usiądź na skraju, potem na środku, potem rozłóż i połóż się przy krawędzi. Tapczan nie powinien się kołysać ani trzeszczeć. Jeśli skrzynia jest z płyty o grubości poniżej dwóch centymetrów, a narożniki są tylko sklejone, pojemnik szybko straci kształt. Lepiej wybrać prostszą konstrukcję z mniejszym pojemnikiem niż efektowną, która rozleci się przy pierwszym przenoszeniu.
Deklarowana częstość zależy od gatunku, wielkości węża i rodzaju podłoża. Dla małych osobników w niewielkich zbiornikach sensowny rytm to wymiana podłoża co dwa–trzy tygodnie. Większe terraria z grubą warstwą podłoża wytrzymują dłużej, ale i tam raz w miesiącu warto przejrzeć całość. Przy biegunce, podejrzeniu pasożytów lub po kwarantannie nowego zwierzęcia sprzątasz od razu, niezależnie od harmonogramu.