Welcome to Freeweb-apps.info QtoA, where you can ask questions and receive answers from other members of the community.
0 votes
Oliwa i miód. Oliwa z oliwek w lodówce gęstnieje i tworzy grudki, a jej aromat słabnie. Miód krystalizuje się w chłodzie – nie psuje się, ale trudno go rozsmarować. Oba produkty trzymaj w szafce, z dala od pieca i światła. Wyjątkiem jest miód w dużym słoiku, który i tak zjadasz w ciągu miesiąca – wtedy nie ma znaczenia, gdzie stoi.

Studzenie i chłodzenie to dwa różne procesy, choć potocznie używa się ich zamiennie. Studzenie polega na stopniowym obniżaniu temperatury potrawy do poziomu zbliżonego do temperatury pokojowej. Chłodzenie to dalsze obniżanie temperatury, zwykle poniżej 8 stopni Celsjusza, z myślą o przechowywaniu. Pomylenie tych etapów prowadzi do najczęstszego błędu w kuchni: wstawiania gorącego garnka prosto do lodówki.

Każde podgrzanie to dla potrawy kolejny cios. Pierwsze zwykle przechodzi bez widocznych szkód — smak lekko się spłaszcza, ale struktura się trzyma. Drugie odsłania wszystko, co zostało nadwątlone: warzywa robią się maziste, mięso suche jak wiór, sosy rozwarstwiają się na tłuszcz i wodę. Trzecie podgrzewanie to już zwykle rezygnacja z jedzenia w pierwotnej formie i ratowanie go przyprawami.

Tłuszcz pełni rolę pośrednika. Cienka warstwa oleju o wysokim punkcie dymienia wypełnia mikroskopijne nierówności między mięsem a metalem, dzięki czemu ciepło przechodzi równiej. Za dużo tłuszczu powoduje jednak smażenie w głębokiej warstwie i nierówny rumień. Za mało — przypalenie i przywieranie. Łyżka oleju na średnią patelnię to zwykle właściwy stosunek.

Kontakt, tłuszcz i czas — trzy zmienne, które decydują o równomiernym wysmażeniu Bez kontaktu nie ma przewodzenia. Jeśli stek leży tylko na garbach patelni, powietrze pod nim działa jak izolator. Dlatego dociskaj mięso przez pierwsze kilkanaście sekund, zwłaszcza gdy kawałek ma nierówną powierzchnię. Nie używaj do tego widelca — nakłucia wypuszczają soki, a te odparowują i wychładzają strefę kontaktu. Wystarczy łopatka lub dłoń chroniona rękawicą.

Każda płyta inaczej reaguje na obrót pokrętła albo dotknięcie suwaka. Jedne zmieniają moc natychmiast, inne z opóźnieniem, a jeszcze inne wcale nie robią tego płynnie. Jeśli tego nie uwzględnisz, sos zdąży się zredukować, zanim zdążysz zmniejszyć moc, a mleko wykipi w sekundę po podkręceniu. Różnice wynikają z fizyki: indukcja grzeje naczynie polem magnetycznym, gaz płomieniem, a ceramika — grzałką pod szkłem.

Płyta ceramiczna reaguje najwolniej. Grzałka pod szkłem musi ostygnąć, a szkło oddaje ciepło jeszcze długo po wyłączeniu. Podniesienie mocy daje efekt po kilkudziesięciu sekundach, a obniżenie — dopiero po minucie lub dłużej. Najczęstszy błąd to próba ratowania przypalanej potrawy przez skręcenie mocy: na ceramice to nie pomoże, bo płyta jest wciąż rozgrzana. Zamiast tego zdejmij garnek albo przelej zawartość do innego naczynia.

Ceramika żaroodporna rozgrzewa się wolniej niż szkło, ale trzyma ciepło bardzo długo i dobrze znosi wysokie temperatury, jeśli jest szkliwiona i wypalona w odpowiedniej temperaturze. Naczynia ceramiczne z nieszczelną glinką wchłaniają tłuszcz i zapachy, dlatego przed pierwszym użyciem warto sprawdzić, czy powierzchnia nie chłonie wilgoci. Ceramika nie lubi nagłych zmian — nie wkładaj zimnego naczynia do rozgrzanego pieca ani nie polewaj gorącej formy zimnym płynem. Typowy błąd to używanie ceramiki dekoracyjnej, która nie ma atestu do kontaktu z żywnością, albo pieczenie w naczyniu z pękniętą glazurą.

Typowe błędy to wrzucanie zimnego steka prosto z lodówki oraz częste przewracanie. Zimne mięso obniża temperaturę patelni w miejscu kontaktu, więc jedna strona smaży się wolniej. Wyjmij stek na kilkanaście minut przed smażeniem. Przewracaj go tylko raz, po uzyskaniu wyraźnej skorupy — każde odwrócenie przerywa przewodzenie i wydłuża wyrównywanie temperatury w środku.

Stek wysmażony nierówno to niemal zawsze skutek złego przewodzenia ciepła, nie braku umiejętności kucharza. Mięso jest słabym przewodnikiem: ciepło z patelni wnika w nie powoli i głównie przez kontakt. Dlatego najważniejsza jest płaska, dobrze rozgrzana powierzchnia i odpowiedni kontakt między mięsem a metalem. Gdy stek jest za cienki albo patelnia ma wybrzuszone dno, powstają strefy, które smażą się szybciej, i takie, które wciąż są surowe.

Pierwszy praktyczny wniosek: stek musi mieć co najmniej dwa centymetry grubości. Cieńszy kawałek zdąży się przypalić z wierzchu, zanim ciepło dotrze do środka. Drugi wniosek dotyczy patelni — musi mieć grube dno i równą powierzchnię. Cienka blacha nagrzewa się punktowo i oddaje ciepło tylko tam, gdzie dotyka mięsa. Rozwiązanie jest proste: rozgrzewaj patelnię przez kilka minut na średnim ogniu, aż kropla wody zacznie się zbierać w kulkę, a nie rozpraszać.

imageNajprostszy sposób, żeby poznać własną płytę: zagotuj wodę, potem zmniejsz moc o połowę i licz, ile sekund minie, zanim wrzenie wyraźnie osłabnie. Na indukcji to kilka sekund, na gazie kilkanaście, na ceramice nawet minuta. Zapamiętaj ten czas dla każdego palnika, bo różnią się między sobą. Wtedy nie będziesz zgadywać przy gotowaniu — będziesz reagować z wyprzedzeniem, którego wymaga konkretna płyta.
by (120 points)

Your answer

Your name to display (optional):
Privacy: Your email address will only be used for sending these notifications.
...