Rodzaj smaru do łańcucha rowerowego zależy przede wszystkim od warunków, w jakich jeździsz. Deszcz, błoto, kałuże i mokry piasek wymagają zupełnie innej ochrony niż suchy asfalt i pył. Wybór niewłaściwego środka prowadzi do szybkiego zużycia napędu, głośnej pracy i częstego czyszczenia. Poniżej wyjaśniam, czym się kierować.
Przed jazdą sprawdź ciśnienie w oponach i stan łańcucha. Miękka opona to większe opory i szybsze rozładowanie akumulatora. Łańcuch i zębatki zużywają się w rowerze elektrycznym szybciej niż w zwykłym, bo przenoszą większy moment obrotowy — wymieniaj je, zanim zaczną przeskakiwać. Akumulator ładuj w temperaturze pokojowej i nie zostawiaj go rozładowanego na dłużej. To trzy nawyki, które realnie wydłużają życie napędu i pozwalają korzystać z pełnej mocy wtedy, gdy naprawdę jej potrzebujesz.
Szarpnięcie przy ruszaniu w rowerze elektrycznym najczęściej nie oznacza od razu awarii silnika. W większości przypadków problem tkwi w sposobie, w jaki sterownik podaje moc, albo w czujniku, który wysyła mu sygnał. Zanim więc zaczniesz rozbierać rower, ustal, kiedy dokładnie pojawia się szarpnięcie: przy pierwszym naciśnięciu pedałów, po dodaniu gazu manetką, czy dopiero gdy wjeżdżasz pod górkę. To jedno pytanie potrafi skierować cię do właściwego podzespołu i zaoszczędzić sporo nerwów.
Zasięg zależy od trzech rzeczy: trybu wspomagania, twojej własnej pracy i warunków. Podjazdy, wiatr, niska temperatura i jazda z obciążeniem zabierają energię najszybciej. Jeśli chcesz dojechać dalej, jedź na niższym trybie i mocniej naciskaj pedały — to brzmi banalnie, ale działa. Warto też wiedzieć, że wspomaganie odcina się przy określonej prędkości, zwykle około dwudziestu pięciu kilometrów na godzinę. Powyżej niej jedziesz już wyłącznie siłą nóg, choć samo światło i licznik nadal pobierają prąd.
Napęd dzieli się na dwa typy. Silnik w piaście działa na koło — jest prostszy i tańszy w serwisie, ale przy podjazdach grzeje się i słabiej wykorzystuje przełożenia. Silnik centralny siedzi przy suporcie i napędza łańcuch, więc korzysta z przerzutek tak jak twoje nogi. W praktyce oznacza to, że pod stromą górkę zredukujesz bieg i silnikowi też będzie lżej. W rowerze z piastą redukcja biegu pomaga tylko tobie, nie jemu.
Sprawdź manetkę, okablowanie i ustawienia sterownika Manetka gazu lub przycisk wspomagania także mogą powodować szarpanie, jeśli ich potencjometr jest zużyty albo zalany. Objawia się to skokami mocy przy delikatnym naciśnięciu. Odłącz manetkę i sprawdź, czy rower rusza płynnie wyłącznie z pedałowania — jeśli tak, problem jest w manetce. Prześledź też wiązki przewodów, szczególnie przy kierownicy i przy silniku. Luźna wtyczka, przetarty kabel albo zaśniedziałe styki potrafią dawać dokładnie takie same efekty jak uszkodzony czujnik. Rozłącz złącza, obejrzyj piny, przedmuchaj i zabezpiecz przed wilgocią.
Podczas przechowywania co cztery–sześć tygodni sprawdzaj napięcie spoczynkowe. Dla akumulatora 12 V naładowany to około 12,6–12,8 V. Jeśli spadnie do 12,4 V, doładuj. Nie czekaj do wiosny, bo zasiarczenie płyt postępuje nawet bez użytkowania. Uwaga na mróz i ładowanie jednocześnie: nie ładuj akumulatora, który jest zamarznięty — najpierw przenieś go do dodatniej temperatury i odczekaj kilka godzin, aż odzyska normalną temperaturę. Ładowanie zamarzniętego ogniwa może doprowadzić do jego rozerwania i wycieku elektrolitu.
Czujnik ruchu a czujnik nacisku — to zmienia sposób jazdy Tańsze modele mają czujnik obrotu pedałów. Wykrywa, że pedały się kręcą, i po chwili włącza moc. Efekt bywa nieprzyjemny: ruszasz z miejsca, a rower dopycha po sekundzie, czasem szarpnięciem. Droższe rozwiązanie to czujnik nacisku mierzący, jak mocno naciskasz. Wspomaganie pojawia się płynnie i proporcjonalnie do twojej siły. Przed zakupem sprawdź to na krótkiej przejażdżce: rusz kilka razy z miejsca i oceń, czy wspomaganie wchodzi natychmiast i łagodnie.
Tryby wspomagania to nie „biegi" w sensie prędkości, lecz mnożnik twojej siły. Pierwszy poziom przydaje się na płaskim i w mieście, najwyższy zostaw na podjazdy i jazdę pod wiatr. Częsty błąd polega na jeżdżeniu ciągle na najwyższym trybie — bateria znika wtedy dwa, trzy razy szybciej, a silnik mocniej się grzeje. Druga pomyłka to trzymanie zbyt ciężkiego biegu: silnik centralny zmusza wtedy łańcuch do pracy pod dużym obciążeniem i przyspiesza jego zużycie. Zmieniaj biegi tak, jakby silnika nie było.

Drugi błąd, który kosztuje najwięcej, to zostawienie akumulatora podłączonego do instalacji na cały okres przechowywania. Odbiorniki w stanie czuwania — zegar, alarm, moduł radia — pobierają prąd przez tygodnie. Efekt jest taki, że akumulator z pełnego staje się rozładowany, a rozładowany w chłodzie zamarza albo ulega zasiarczeniu. Jeśli nie możesz go wyjąć, podłącz go do ładowarki podtrzymującej, która utrzymuje napięcie w okolicy 13,2–13,8 V dla instalacji 12 V. Tańsze rozwiązanie: odłącz klemę minusową i kontroluj napięcie co kilka tygodni.